maciek1

 

2
 
 

Partnerzy

podkarpacie

zarszyn

besko

 ebukowsko-jpg

ekomancza-jpg

izagorz-jpg

etyrawa-jpg

lesko

ustrzyki

brzozow

wbieszczadach.net

wsanok

Zostań fotoreporterem

Zostań fotoreporterem sanokonline.pl

Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia, nakręciłeś film bądź napisałeś ciekawy artykuł i chcesz go opublikować? Bądź pierwszy i napisz do nas!

Kontakt z redakcją:

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Tel. 502 920 384
Tel. 782 795 602
 


 

16 items tagged "Ciarko PBS Bank STS Sanok"

Wyników 1 - 16 z 16

Złoty gol Kosteckiego daje półfinał STS-owi

Category: Hokej
Utworzone: środa, 24, luty 2016 10:54

SANOK / Aż do 59 minuty musieli czekać na jedną bramkę kibice zgromadzeni w Arenie Sanok. Gdy wydawało się, że będziemy świadkami dogrywki sanoczanie przeprowadzili skuteczna akcję, którą zakończył Robert Kostecki gasząc nadzieje hokeistom JKH GKS Jastrzębie.

DSC 5555 Kopiowanie

 

Mecz od początku nie był wysokich lotów, gdyż w pierwszej odsłonie niewiele się działo pod obiema bramkami. Jastrzębianie dobrze rozbijali ataki gospodarzy, przez co nie dali za wiele miejsca sanockim napastnikom. W drugiej tercji zarysowała się przewaga gospodarzy, ale świetnie w bramce spisywał się David Zabolotny, który wybronił dwie sytuacje sam na sam ze Sliwinskim i Brownem oraz nie dał się z bliska pokonać Kartoszkinowi i Tarasukowi. 
 
W trzeciej odsłonie oba zespoły mogły pokusić się o bramkę, gdyż sytuacji nie brakowało. Najpierw w pierwszej minucie Zabolotny świetnie do raka złapał krążek z bliska po akcji Michaela Cichego a w rewanżu pięć minut później Missiaena wystawił w ostatniej chwili swój parkan gdy krążek do pustej bramki kierował Richard Bordowski. 
 
- Wiedzieliśmy o tym, że Jastrzębie dzisiaj zagra inny hokej, ale spodziewaliśmy się twardszej gry. To są play-offy dlatego długo nie padała bramka. Konsekwencje realizujemy to co trenerzy nam założyli przed meczem. Na pewno małą bolączką jest nasza gra w przewagach, bo mieliśmy ich kilka, ale oddawaliśmy za mało strzałów. Wyniki do jednej bramki się zdarzają, w przeszłosci mecze czasami kończyły się wynikiem 1-0 czy 2-0. Ta bramka jeszcze padnie bo mamy przewagę, ale musimy więcej oddawać strzałów i stać przy bramkarzu - mówił po II tercji Robert Kostecki, kapitan Ciarko PBS Bank.
 
Gdy wszyscy już byli przekonani że tego wieczoru zobaczymy dogrywkę i być może rzuty karne na rollingu rywalem zakręcił Jared Brown, wypatrzył nadjeżdżającego na bramkę Roberta Kosteckiego, którego pierwszy strzał odbił Zabolotny ale przy dobitce był już bezradny. Jak się później okazało gol na minutę przed końcem spotkania dał awans gospodarzom do półfinału PHL. Tam sanoczanie zmierzą się ze zwycięzcą sezonu zasadniczego PHL Comarch Cracovią.
 
Warto dodać, że w Sanoku pojawiła się 15-osobowa grupa kibiców z Jastrzębia, którzy dzielnie dopingowali swoją drużynę i została przyjaźnie przyjęta przez kibiców gospodarzy. 
 
Po meczu powiedzieli:

Tomasz Demkowicz (II trener Ciarko PBS Bank): - Jastrzębie postawiło wszystko na jedną kartę, grali bardzo dobrze w obronie perfekcyjnie. Ciężko było dostać się pod bramkę, oddać strzały. Ale mimo wszystko ta jedna bramka wpadła i jesteśmy w półfinale. Na pewno ta bramka smakuje jeszcze bardziej, bo w dogrywce czy w karnych to różnie bywa. Ciężka była ta droga do półfinału, wiadomo w sezonie różnie to bywało, wymiany zawodników, różny skład czy problemy z kontuzjami. Ale mimo wszystko udało nam się awansować do tej czwórki. Oczywiście wzmocnienia Cichy i Szczechura pokazały to statystyki gdyż na 9 bramek w ćwierćfinale oni zdobyli 6. Naszym celem jest mistrzostwo, jak będzie to zobaczymy ale to jest aż sport i tylko sport, także mam nadzieje że na tym nie skończymy.

 

Robert Kalaber (trener JKH GKS): - Ciężka przegrana dla naszej drużyny, myślę że z tych trzech meczów dzisiaj graliśmy najlepiej. Trudno mieć pretensje do zawodników, gdyż 59 minut grali bardzo dobrze. Jedyny błąd w ostatniej minucie dał bramkę Sanokowi, gratuluje im za awans do ćwierćfinału. Walczyliśmy w całym spotkaniu, pół meczu graliśmy na 5 obrońców. Jest to dla nas wielka szkoła, dostaliśmy z sanokiem 9 bramek a większość przez nasze błędy. Mamy młodą drużynę, nie mamy takiej doświadczonej jak mają tutaj w Sanoku. Zrobiliśmy co się dało, brakowało nam trochę szczęścia. 

Ciarko PBS Bank STS Sanok - JKH GKS Jastrzębie 1:0 (0:0, 0:0, 1:0)
1:0 Robert Kostecki - Jared Brown, Steven Tarasuk (58:58)
 
Sędziowali: Przemysław Kępa, Tomasz Radzik - Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski.
Minuty karne: 12 - 14
Strzały: 24 - 18
Widzów: 2800
 
Ciarko PBS Bank: Missiaen - Tarasuk, Sproule; Strzyżowski, Brown, Sliwinski - Roberts, Vidgren; Szczechura, Cichy, Danton - Rąpała, Tuominen; Biały, Kartoszkin, Kostecki - Olearczyk, Demkowicz; Azari, Ćwikła, Bielec.
 
JKH GKS: Zabolotny - Latal, Górny; Bordowski, Ł. Nalewajka, Laszkiewicz - Janacek, Gimiński; Plichta, Petro, Stasiewicz - Pastryk, Bigos; Kulas, Stantien, Danieluk - Vrana, Jaworski; R. Nalewajka, Rostkowski, Świerski.
 
źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok
 

 

Przygotowania do Play-Off rozpoczęte!

Category: Hokej
Utworzone: piątek, 05, luty 2016 09:31

SANOK / Sanoccy hokeiści rozpoczęli przygotowania do decydującej fazy sezonu 2015/16. Z drużyną trenują już nowo pozyskani Maxim Kartoszkin, Mike Cichy i Alex Szczechura. Do treningów dołączyli także Toni Vidgren i Marek Strzyżowski, którzy z powodu drobnych urazów nie wystąpili w ostatnim meczu przeciwko GKS Tychy. Jest duża szansa, że do startu Play-Off gotowy do gry będzie Rafał Ćwikła – to bardzo pozytywna wiadomość, bowiem drużyna będzie potrzebować jego waleczności i zadziorności.

logo

We wczorajszym treningu udział wzięli wszyscy zawodnicy – trener Rauhanen miał do dyspozycji 3 bramkarzy, 4 obrony i 5 formacji ofensywnych.

W najbliższy weekend dziewięciu hokeistów naszej drużyny weźmie udział w meczu Polska vs Zagraniczne Gwiazdy Ligii. Są to: Marek Strzyżowski, Bryan Cameron, Samuel Roberts, Quinn Sproule, Steven Tarasuk, Joni Tuominen, Mike Cichy, Alex Szczechura i Mike Danton. Liczymy na dobry występ naszych zawodników i powrót do klubu bez żadnych kontuzji.

W dniach 12 i 13 luty rozegramy dwa sparingi z Orlikiem Opole – szczegóły organizacyjne dotyczące tych spotkań podamy już wkrótce.

Kontrakt z klubem za porozumieniem stron rozwiązał Toni Dahlman, który opuścił już Sanok. Dziękując za grę w naszych barwach, życzymy Toniemu dużo zdrowia, powodzenia w poszukiwaniu nowego klubu i wielu sukcesów w kolejnych sezonach. Kiitos Toni!

 

Ciarko PBS Bank STS Sanok

Porażka z Mistrzem Polski po rzutach karnych

Category: Hokej
Utworzone: środa, 03, luty 2016 11:04

SANOK / Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok porażką 1:2 zakończyli sezon regularny w Polskiej Hokej Lidze. Lepsi od sanoczan w rzutach karnych okazali się Mistrzowie Polski hokeiści GKSu Tychy.


90983c7bacaf16243e1de55a0cf0f3a2

Już przed meczem było wiadomo, że zwycięstwo którejś z drużyny nie zmieni już układu w końcowej kolejności tabeli ligowej. Do Sanoka nie przyjechali z różnych powodów: Martin Vozdecky, Kamil Kalinowski, Mateusz Bryk, Jaroslav Herl, Stefan Zigardy, Patryk Kogut, Marcin Kolusz i Adam Bagiński. W ekipie gospodarzy zabrakło nowego nabytku Tonyego Vidgrena, który po debiucie przeciwko Unii Oświęcim ma stłuczone biodro a Marek Strzyżowski ma uraz palca. Kontuzjowany w dalszym ciągu jest Rafał Ćwikła. W składzie zabrakło także pożegnanego dzień wcześniej Tonyego Dahlmana. Natomiast z drużyną Tyską do Sanoka przyjechał nowy nabytek klubu z Podkarpacia Maksim Kartoszkin.
 
W pierwszych minutach to Tyszanie ruszyli do ataków. Jeden z nich zakończył się celnym strzałem z bliska Radosława Galant, który wykorzystał efektowne podanie łyżwą Jakuba Witeckiego. Sanoczanie długo walili głową w mur, nie potrafiąc trafić nawet do pustej bramki Kamila Kosowskiego. Świetnych okazji nie wykorzystał Steve Tarasuk (słupek), Mike Danton (nie trafił do pustej bramki) czy z najbliższej odległości do bramki nie trafiali Jared Brown, Nathan Sliwinski czy Zsolt Azari. Skutecznie bronił dostępu do swojej bramki Kamil Kosowski, broniąc bardzo pewnie w niedzielnym wieczór. Jego vis a vi także nie popełnił błędów i radził sobie ze strzałami Mikołaja Łopuskiego czy Jakuba Witeckiego, którzy często zatrudniali Mateusza Skrabalaka.
 
Sanoczanie wyrównali na niespełna trzy minuty do końca spotkania gdy Robert Kostecki wykorzystał dobre podanie Mike Dantona, który zachował stoicki spokój wykładając gumę partnerowi z ataku.
 

W rzutach karnych lepsi okazali się mistrzowie Polski a skutecznie do bramki trafiał Rzeszutko i Galant a w Sanoku tylko Brown.

Ciarko PBS Bank STS Sanok - GKS Tychy 1:2 po rzutach karnych (0:1, 0:0, 1:0 - 0:0, k. 1:2)
1:0 Radosław Galant - Jakub Witecki, Mateusz Bepierszcz (2:35)
1:1 Robert Kostecki - Mike Danton, Sam Roberts (57:20)
1:2 Radosław Galant (decydujący rzut karny)

Sędziowali: Paweł Breske - Piotr Matlakiewicz, Marcin Polak.
Minuty karne: 10  -12
Strzały: 36 - 39
Widzów: 1 800

Ciarko PBS Bank: Skrabalak - Tarasuk, Sproule; Cameron, Brown, Sliwinski - Roberts, Tuominen; Biały, Danton, Azari - Rąpała, Olearczyk; Wilusz, Kostecki, Bielec oraz Demkowicz, Naparło.

 
GKS: Kosowski - Ciura, Kolarz; Bepierszcz, Galant, Witecki - Pociecha, Sokół; Woźnica, Rzeszutko, Łopuski - Kotlorz, Gazda; Jeziorski, Komorski, Vitek oraz Majoch.
 
źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Solidne wzmocnienie obrony

Category: Hokej
Utworzone: piątek, 29, styczeń 2016 13:39

SANOK / Kilka dni temu w Sanoku zameldował się nowy fiński obrońca – Tony Vidgren. W obecnym sezonie Vidgren występował w zespole Kułagier Pietropawłowsk, gdzie jego kolegą klubowym był dobrze nam znany Johnny Murray.
12592236 10208738975701937 5575362738652493697 n
Ten niespełna 26-letni defensor urodził się w fińskim Turku, gdzie stawiał swoje pierwsze kroki na lodzie broniąc barw miejscowego TPS Turku. Dobre występy w tym klubie zaowocowały regularnymi powołaniami do młodzieżowej reprezentacji Finlandii, praktycznie w każdej kategorii wiekowej.

Swoją karierę wśród seniorów rozpoczął w sezonie 2008-09 broniąc barw Lukko (SM-Liiga - najwyższa klasa rozgrywkowa w Finlandii). W ostatnim sezonie gry dla Lukko wystąpił jedynie w 6 spotkaniach - powodem była poważna kontuzja kolana. Po dokładnym wyleczeniu urazu przeniósł się do Mestis Liigi, stanowiącej bezpośrednie zaplecze ówczesnej SM-Liigi. W Mestis Liidze rozegrał blisko 160 spotkań w trakcie 3 sezonów, broniąc barw odpowiednio Heinolan Peliitat (1 sezon) oraz TUTO Hockey (2 sezony). Z TUTO Hockey dwukrotnie zdobył brązowy medal w rozgrywkach Mestis Liigi.

Ubiegły sezon był pierwszym w jego karierze, w którym zdecydował się opuścić Finlandię. Vidgren podpisał kontrakt we włoskiej Fassie, gdzie w 40 meczach sezonu zasadniczego uzyskał 13 goli i 13 asyst (drugi wynik w drużynie, najlepszy wśród obrońców), a na ławce kar przesiedział 32 minuty.

Na początku bieżącego sezonu, Tony związał się kontraktem z Kułagierem Pietropawłowsk, występującym w najwyższej klasie rozgrywkowej w Kazachstanie. Vidgren rozegrał dla Kułagiera 25 spotkań, w których zdobył 4 gole i zaliczył 13 asyst. To najlepszy wynik wśród obrońców ekipy z Pietropawłowska, pomimo że rozegrał około 10 spotkań mniej niż wszyscy.

Tony Vidgren to zawodnik dysponujący znakomitymi warunkami fizycznymi (190 cm, 90 kg), który nie boi się twardej gry w obronie. Jego zaletą jest także mocny i celny strzał, co wielokrotnie udowodnił pokonując bramkarzy rywali precyzyjnymi uderzeniami z dystansu.

Mamy nadzieję, że Tony udanie wprowadzi się do drużyny i pomoże nam w jak najlepszym występie w play-off. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Vidgren zagra już w piątek w Oświęcimiu. Tony, witamy w drużynie!

 

źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Arturs Salija nie jest już zawodnikiem Ciarko PBS Bank STS Sanok

Category: Hokej
Utworzone: wtorek, 26, styczeń 2016 14:31

SANOK / W piątek (22.01.2016) zarząd klubu Ciarko PBS Bank STS Sanok, po konsultacjach z trenerem Kari Rauhanenem, zdecydował się rozwiązać kontrakt z łotewskim obrońcą Artursem Saliją.

logo

Salija wystąpił w sanockich barwach 27 razy, zdobywając 4 punkty za 2 bramki i 2 asysty. Na ławce kar przesiedział 14 minut, a w klasyfikacji +/- uzyskał wynik -3.

Zarząd klubu intensywnie poszukuje zawodnika, który zastąpi Saliję w szeregach sanockiej defensywy i wzmocni drużynę przed startem play-off.

Artursowi dziękuję my za grę i życzymy powodzenia w dalszej karierze sportowej.

 

źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Pewne zwycięstwo i piąte miejsce

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 25, styczeń 2016 08:37

SANOK / Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok pewnie pokonali TatrySki Podhale Nowy Targ 5:0 (2:0, 2:0, 1:0). Tym samym sanoczanie zapewnili sobie przynajmniej piąte miejsce w ligowej tabeli.

DSC 4902 Kopiowanie

Obie ekipy wystąpiły w okrojonych składach. W ekipie Sanoka brakowało Rafała Ćwikły, Toniego Dahlmana i pożegnanego ostatnio Artursa Saliję. U nowotarżan lista nieobecnych była znacznie dłuższa. Brakowało kontuzjowanych Kaspra Bryniczki, Bartłomieja Neupauera, Daniela Kapicy, Jussiego Tapio, chorego Dawida Olchawskiego oraz Filipa Wielkiewicz, którego zatrzymały prywatne sprawy. Nie udało się także jeszcze potwierdzić do gry pozyskanego czeskiego obrońcy Jakuba Kanii.

Gospodarze od początku ruszyli do ataku na bramkę Ondreja Raszki. Worek z bramkami rozwiązali pod koniec pierwszej odsłony. Najpierw Bryan Cameron uderzył z nadgarstka a niespełna trzy minuty później z bliska Zsolt Azari dobił strzał Joniego Tuominena. W drugiej tercji sanoczanie dołożyli jeszcze dwa gole. Najpierw w okresie gry w przewadze huknął Quinn Sproule a w 35 minucie pierwsza piątka rozklepała defensywę rywala i z bliska Bryan Cameron wpakował gumę do bramki. W ostatniej odsłonie wynik mógł podwyższyć Zsolt Azari ale zmarnował rzut karny. Kropkę nad "i" postawił Marek Strzyżowski, który uderzył pod poprzeczkę bramki rywala.

Sanoczanie zapewnili sobie przynajmniej piąte miejsce w tabeli PHL. Na pewno rywalem w ćwierćfinale play-off będzie JKH GKS Jastrzębie. Kto będzie miał atut własnego lodowiska, okaże się po dwóch następnych kolejkach. Hokeiści z Sanoka tracą do jastrzębian 6 punktów.

Po meczu powiedzieli:

Tomasz Demkowicz (II trener Ciarko PBS Bank): Cieszą trzy punkty, także gra chociaż popełniliśmy kilka błędów takich których nie powinny się zdarzyć. Nie najgorsza gra w tercji obronnej, wykorzystaliśmy sytuację które mieliśmy. Było ich troszkę więcej, ale dobrze spisywał się w trzeciej tercji Kapica. Na pochwałę zasługuje Mateusz Skrabalak, który dzisiaj nie puścił bramki a bronił nie w pełni sił po kontuzji pleców a stanął na wysokości zadania.

Marek Rączka (II trener TatrySki Podhale):  Spodziewaliśmy się, ze na sanockiej ziemi będzie ciężko zważywszy na nasze problemy i to się potwierdziło. Gospodarze wygrali jak najbardziej zasłużenie. Na słowa pochwały w naszych szeregach na pewno zasłużył Błażej Kapica, który w tej trzeciej tercji zaliczył kilka świetnych interwencji.

Ciarko PBS Bank STS Sanok – TatrySki Podhale Nowy Targ 5:0 (2:0, 2:0, 1:0)

1:0 Bryan Cameron - Jared Brown (15:35)

2:0 Zsolt Azari - Marek Strzyżowski, Joni Tuominen (18:01)

3:0 Quinn Sproule - Jared Brown, Bryan Cameron (24:17, 5/4)

4:0 Bryan Cameron - Steven Tarasuk, Nathan Sliwinski (34:59)

5:0 Marek Strzyżowski - Mike Danton (57:37)

Sędziował: Tomasz Radzik - Marcin Młynarski, Tomasz Przyborowski.

Minuty karne: 8 - 14

Strzały: 36 - 24

Widzów: 1 800

Ciarko PBS Bank: Skrabalak – Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown, Cameron – Roberts, Tuominen; Strzyżowski, Danton, Azari – Rąpała, Olearczyk; Bielec, Kostecki, Wilusz oraz Demkowicz, Biały.

TatrySki Podhale: Raszka (od 41 min. Kapica) – Haverinen, Jaśkiewicz; Jokila, Zapała, Różański – Tomasik, Sulka; Gruszka, Wronka, Zarotyński – Łabuz, Mrugała; Michalski, McGregor, Stypuła oraz Wojdyła.

Źródło: hokej.net

 

STS Sanok znów przegrywa z Cracovią

Category: Hokej
Utworzone: wtorek, 19, styczeń 2016 13:49

SANOK / Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok ponieśli szóstą porażkę w tym sezonie z Comarch Cracovią. W niedzielny wieczór goście dominowali w ciągu całego spotkania. Sanoczanie w końcówce zniwelowali wynik bramkowy na 3:4.

3d25e821cd8fb24d4da19b21ff244937

 

Hokeiści Comarch Cracovii po raz kolejny znaleźli sposób by pokonać sanocki zespół, który popełnił sporo błędów w swojej tercji co wykorzystał lider tabeli PHL. Wynik meczu otworzył w 4 minucie Patryk Noworyta, który strzałem z niebieskiej zaskoczył Mateusza Skrabalaka, któremu krążek wpadł pomiędzy parkanami. Sanoczanie powinni wyrównać w 8 bądź 10 minucie gdy dogodne sytuacje zmarnowali Bryan Cameron i Jared Brown. Swoją szansę oko w oko z bramkarzem przegrał także Patrik Svitana. 
 
W drugiej odsłonie goście podwyższyli prowadzenie. Najpierw Kapica wykłada gumę do pustej bramki Słaboniowi przy biernej postawie defensorów a niecałe dwie minuty później Kacper Guzik w zamieszaniu podbramkowym celnie trafił do siatki. W końcówce tej odsłony Zsolt Azari wykorzystał podanie zza bramki Mike Dantona i dał nadzieje gospodarzom na powalczenie w trzeciej tercji.
 
Początkowe minuty trzeciej tercji to nieudane próby ataków gospodarzy i kontrolowanie gry przez hokeistów Cracovii. Sanoczanie nie potrafili dwukrotnie wykorzystać przewag, które podarował im rywal wpuszczając sześciu zawodników na lód (w sumie trzy takie przewinienia popełnili goście). W 53 minucie fatalny kiks przy wyprowadzeniu krążka we własnej tercji popełnił Marcin Biały a Damian Kapica z Maciejem Urbanowiczem nie zmarnowali takiej okazji. Sanoczanie jednak nie odpuścili, jak to bywało w poprzednich spotkaniach zerwali się ataku w ostatnich minutach meczu. Najpierw w 57 minucie Nathan Sliwinski pokonał Radziszewskiego a za dwie minuty Steven Tarasuk w zamieszaniu pod bramką rywala ulokował gumę w siatce. Na więcej gospodarzom nie starczyło już czasu a Cracovia odniosła zasłużone zwycięstwo.
 
- Od pierwszej tercji ten mecz był pod naszą kontrolą. Na pewno Sanok postawił wysoko poprzeczkę, w trzeciej tercji ostatnio wygrali mecz. To jest Sanok i ma zawodników, którzy grają do końca. Nie patrzą jaki jest wynik, ile jest do końca meczu. Uważam, że troszeczkę moi zawodnicy zostawili metr więcej lodu rywalowi i przez to straciliśmy dwie bramki w końcówce. Taka sytuacja się nie powinna zdarzyć, całe szczęście że wygraliśmy ten mecz - podsumował mecz Rudolf Rohacek, trener Comarch Cracovii.
 
- Wiemy, co trener Rohaczek gra i stara się grać. Staramy się wyeliminować i wybijać ich z rytmu, niestety po raz kolejny się nie udało. Jeśli gralibyśmy odpowiedzialnie przez 60 minut i strzelić szybciej tego gola to ten mecz byłby na naszą korzyść. Wiemy, że coraz bliżej play-offów, musimy się skupić nad poprawą skuteczności - dodał kapitan Ciarko PBS Bank, Robert Kostecki.
 
- Za dużo popełniliśmy błędów, szczególnie w tercji obronnej. Kilka błędów indywidualnych zadecydowały o wyniku dzisiejszego meczu. Robimy wszystko by pozostać na tym piątym miejscu, by rozpocząć rywalizację z Jastrzębiem. Będziemy mieli trzy tygodnie na to by się przygotować do pierwszego meczu play-off. Rozegramy w tym czasie dwa sparingi, będą to mecze z Opolem. Mamy mankamenty w grze obronnej i nie tylko tam. Mam nadzieje, że drużyna będzie przygotowana - podsumował Tomasz Demkowicz, drugi trener Ciarko PBS Bank.
 
Ciarko PBS Bank STS Sanok - Comarch Cracovia 3:4 (0:1, 1:2, 2:1)
0:1 Patryk Noworyta - Patryk Wajda, Artiom Bożko (3:38)
0:2 Damian Słaboń - Damian Kapica, Maciej Urbanowicz (24:55)
0:3 Kacper Guzik - Patrik Svitana, Rafał Dutka (26:51)
1:3 Zsolt Azari - Mike Danton, Samuel Roberts (38:14, 5/4)
1:4 Maciej Urbanowicz - Damian Kapica (52:36)
2:4 Nathan Sliwinski - Bryan Cameron, Quinn Sproule (57:27)
3:4 Steven Tarasuk - Nathan Śliwiński, Jared Brown (59:25)
 
Sędziowali: Maciej Pachucki - Maciej Byczkowski, Mateusz Bucki.
Minuty karne: 6 - 10
Strzały: 29 - 35
Widzów: 2 000
 
 
Comarch Cracovia: Radziszewski - Rompkowski, Dutka; Svitana, Dziubiński, Guzik -  Maciejewski, Noworyta; Urbanowicz, Słaboń, Kapica - Wajda, Kruczek; Domogała, Kucewicz, Bożko - Drzewiecki, Dąbkowski; Kisielewski, Wróbel, Paczkowski.
 

Ciarko PBS Bank: Skrabalak - Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown, Cameron - Roberts, Tuominen; Strzyżowski, Danton, Azari - Salija, Olearczyk; Biały, Kostecki, Wilusz - Demkowicz, Rąpała, Bielec, Naparło.

 

źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Wygrana tyszan w końcówce

Category: Hokej
Utworzone: wtorek, 19, styczeń 2016 13:45

GKS Tychy pokonał 16 stycznia Ciarko PBS Bank STS Sanok 2:1. O wyniku zadecydował gol Adama Bagińskiego na trzy minuty przed końcem spotkania. Po meczu odbyło się jeszcze fetowanie brązowego medalu, zdobytego w Pucharze Kontynentalnym.

logo

Zaczęliśmy mecz z animuszem, nasze akcje dobrze wyglądały. W pierwszej tercji udało się nam strzelić bramkę. Ostatnio w końcówkach brakuje nam trochę paliwa co było widać też dzisiaj, ale mamy także dużo szczęścia, które sprzyja lepszym. Cieszymy się, że udało nam sie wygrać, a jednocześnie zrewanżować Sanokowi za poprzednie spotkania – powiedział napastnik GKS Tychy Jakub Witecki.
 
Pierwsza tercja wyglądała dobrze. Obie drużyny grały ofensywnie i gra była przyjemna dla oka. W szesnastej minucie po ładnej zespołowej akcji gospodarzy wynik otworzył właśnie Witecki. 
 
Druga odsłona była już nieco ostrzejsza. Mogliśmy zobaczyć wiele agresywnych starć przy bandach, które dodawały kolorytu spotkaniu. W 38. minucie bardzo dobrą interwencją popisał się Mateusz Skrabalak, któremu udało się odbić uderzenie Łukasz Sokoła.
 
Tercja trzecia również była dobrym widowiskiem. W 45. minucie Jared Brown w akcji sam na sam chciał posłać krążek obok lewego parkana Kosowskiego, lecz strzał był zbyt słaby i bramkarz zdołał obronić to uderzenie.

Trzy minuty później tyski golkiper nie miał już tyle szczęścia, bo Nathan Sliwinski po podaniu Camerona wyrównał wynik meczu. Po tej bramce gospodarze zwiększyli nieco tempo rozgrywania akcji, ale nie umieli skutecznie wykończyć akcji. Ta sztuka udała im się dopiero w 56. minucie spotkania kiedy to Michał Kotlorz zagrał za bramkę do Adama Bagińskiego, a ten znalazł lukę w ustawieniu Skrabalaka i umieścił krążek w bramce.

 
– Mecz był wyrównany, wiedzieliśmy jak grają Tychy. Po dwóch tercjach było nam cieżko, ale zdołaliśmy wyrównać. Po golu na 2-1 staraliśmy sie jeszcze wyrównać i doprowadzić do dogrywki, ale nie starczyło nam czasu. Uważam, że zasłużyliśmy na choć jeden punkt bo nasza gra nie wyglądała źle – powiedział kapitan Ciarko PBS Bank STS Sanok Robert Kostecki
 
Powiedzieli po meczu:

Tomasz Demkowicz, drugi trener Ciarko PBS Bank STS Sanok: - Szkoda, że nie udało nam się dowieźć wyniku do końcowej syreny. Bramki padły po indywidualnych błędach poszczególnych zawodników. Byliśmy dobrze zorganizowani w obronie, trochę gorzej to wyglądało w ataku. Dobrze dzisiaj bronił nasz bramkarz Mateusz Skrabalak, ale to w Tychach zostały trzy punkty. 

Jiří Šejba, trener GKS Tychy: - Graliśmy dzisiaj dobre spotkanie. Na pochwałę zasługuje gra drugiej formacji. Dobrze bronił też Kamil Kosowski, Kamil Kalinowski dobrze radził sobie w ataku. Druga bramka była nieco szczęśliwa. Widać było, że pod koniec brakło nam trochę siły, ale udało nam się zwyciężyć.
 
GKS Tychy – Ciarko PBS Bank STS Sanok 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)
1:0 – Jakub Witecki – Radosław Galant (15:39, 5/4)
1:1 – Nathan Sliwinski – Jared Brown, Bryan Cameron (47:03, 5/4)
2:1 – Adam Bagiński – Michał Kotlorz (56:32)
 
Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny)- Grzegorz Klich, Piotr Matlakiewicz (liniowi)
Minuty karne: 10-22.
Strzały: 38-27.
Widzów: 2000.
 
GKS Tychy: Kosowski – Kolarz, Ciura (2); Witecki, Galant (2), Bagiński – Pociecha (2), Sokół; Vitek (2), Rzeszutko, Bepierszcz – Kotlorz, Bryk; Kolusz, Komorski, Kogut – Hertl, Gazda (2); Jeziorski, Kartoszkin, Majoch
Trener: Jiří Šejba
Ciarko PBS Bank STS Sanok: Skrabalak – Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown (14), Cameron – Roberts (2), Tuominen; Strzyżowski, Danton (2), Azari – Salija, Olearczyk (2); Biały, Kostecki, Wilusz – Demkowicz, Bielec, Naparło 
Trener: Kari Rauhanen.
 
źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Poprzeczka, która zmieniła oblicze meczu

Category: Hokej
Utworzone: środa, 13, styczeń 2016 10:31
SANOK / Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok po raz kolejny wzbudzili sporo emocji w zgromadzonych kibicach Areny Sanok. Przez połowę meczu sanoczanie razili nieskutecznością i przegrywali 0:2, by w ciągu 11 sekund doprowadzić do wyrównania. W trzeciej tercji zdominowali przeciwnika zdobywając cztery bramki. Cztery gole było autorstwem ataku Cameron-Brown-Sliwinski.
 
1c0f8a5e50d8c974f556fd016a2cc8ef

Pierwszego gola zdobyli oświęcimianie gdy w 9 minucie Wanat podał gumę pod bramkę tam przepychający się Budzowski ze Sproulem trącili krążek, który do siatki skierował bez problemu Patryk Malicki. Ale to sanoczanie mieli więcej okazji klarownych do zdobycia bramki, lecz nieskutecznie próbował Marek Strzyżowski, Robert Kostecki czy Jared Brown. Szczególnie "Fryzjer" zmarnował dogodną sytuację gdy leżący Przemysław Witek wygarnął rakiem jego strzał z najbliższej odległości.
 
Od początku drugiej odsłony ponownie gospodarze ruszyli do ataków, jednak ich akcje nie znalazły drogi do bramki a do tego w połowie meczu nadziali się na kontrę oświęcimian gdy Jan Danecek w sytuacji sam na sam został sfaulowany przez Joniego Tuominena. Karnego na bramkę wykorzystał Lubomir Vosatko gdyż czeski napastnik zjechał do szatni.
 
W 31 minucie miała miejsce rzadko spotykania sytuacja na lodowych taflach. Mateusz Adamus huknął w poprzeczkę, z kontrą od razu wyszedł Samuel Roberts (w tym czasie sędzia sygnalizował, że będzie sprawdzał wideo w najbliższej przerwie w grze). Kanadyjczyk przejechał całe lodowisko i wykorzystał złe ustawienie Przemysława Witka, któremu po raku krążek wpadł za linię bramkową. Sędzia po analizie wideo nie dopatrzył się krążka w bramce po strzale zawodnika Unii, a więc gol kontaktowy dla gospodarzy mógł zostać uznany. Co byłoby gdyby w tym samym czasie krążek był za linią bramki Skrabalaka a później to sanoczanie zdobyli gola? Wtedy według przepisów czas zostałby cofnięty do akcji Unii i to oni zdobyli by bramkę na 0:3, a gol dla Sanoka musiałby zostać anulowany. Ciekawa a zarazem niespotykana sytuacja.
 
To był przełomowy moment meczu gdyż sanoczanie 11 sekund po kontaktowej bramce zdołali wyrównać za sprawą Sliwinskiego.
 
W ostatnich dwudziestu minutach gospodarze rozwiązali worek z bramkami i czterokrotnie pokonali Przemysława Witka. Trzy z nich zdobyli w liczebnej przewadze. Na prowadzenie hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok wyszli w 42 minucie gdyż z nadgarstka pod poprzeczkę pociągnął Bryan Cameron. Kolejne bramki były dziełem Quinna Sproule, Nathana Sliwinskiego i ponownie Bryana Camerona. 
 
- Sanoczanie byli dzisiejszego wieczoru zdecydowanie lepszym zespołem. Mieli dużo sytuacji, co później przełożyło się na stracone przez nas bramki. Szkoda, że nie udało się zdobyć trzeciej bramki która mogła podłamać gospodarzy. Gramy jednak dalej i walczymy w kolejnych meczach o punkty - mówił po meczu Peter Tabacek, napastnik KS Unii.
 
- Nasz bramkarz rozegrał świetne spotkanie jak i również wszystkie cztery formacje. Nathan w naszym ataku pokazał się z dobrej strony, myślę że coraz lepiej wygląda nasza gra chociaż gonimy wynik to pokazuje charakter - dodał Jared Brown, napastnik STS Sanok.
 
Po meczu powiedzieli:
 
Kari Rauhanen (trener Ciarko PBS Bank): Pierwszy krok w tym meczu zrobiła Unia, wychodząc na dwubramkowe prowadzenie. Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu. Pokazaliśmy charakter i wierzyliśmy w to, co robimy. Zostawiliśmy ten niekorzystny wynik za sobą i zaczęliśmy grać lepiej. Dobrze bronił nasz golkiper Skrabalak.
 
Josef Dobos (trener KS Unia): Chcieliśmy powalczyć o piąte miejsce, ale dzisiaj Sanok był w dobrej dyspozycji. Dzisiaj nie zasłużyliśmy na żadne punkty. Złapaliśmy zbyt dużo niepotrzebnych kar. Tylko w trzeciej tercji straciliśmy trzy bramki w osłabieniu.
 
 
Ciarko PBS Bank STS Sanok - KS Unia Oświęcim 6:2 (0:1, 2:1, 4:0)
0:1 Patryk Malicki - Artur Budzowski - Dariusz Wanat (08:49)
0:2 Lubomir Vosatko (29:46, rzut karny)
1:2 Samuel Roberts (31:47)
2:2 Nathan Sliwinski - Jared Brown - Bryan Cameron (31:58)
3:2 Bryan Cameron - Jared Brown - Nathan Sliwinski (42:12)
4:2 Quinn Sproule - Steven Tarasuk - Bryan Cameron (48:58, 5/4)
5:2 Nathan Sliwinski - Jared Brown - Bryan Cameron (52:13, 5/4)
6:2 Bryan Cameron - Jared Brown - Steven Tarasuk (54:30, 5/4)
 
Sędziowali: Tomasz Radzik - Rafał Noworyta, Paweł Pomorzewski.
Minuty karne: 8 - 12
Strzały: 43 - 31
Widzów: 1 300
 
Ciarko PBS Bank: Skrabalak - Tarasuk, Sproule; Sliwinski, Brown, Cameron - Roberts, Tuominen; Strzyżowski, Danton, Azari - Salija, Olearczyk; Biały, Kostecki, Wilusz - Demkowicz; Bielec, Naparło.
 
KS Unia: Witek - Vosatko, Bezuška; Wojtarowicz, Daneček, Kowalówka - Gabryś, Modrzejewski; Tabaček, Haas, Szewczyk - Gębczyk, Nowotarski; Malicki, Paszek, Wanat - Fiedor, Kysela; Budzowski, Adamus, Piotrowicz.
 
źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

"Szarotki" karciły sanoczan kontratakami

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 11, styczeń 2016 09:32

NOWY TARG / Kolejne powody do radości dali swoim kibicom hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ. W 35 kolejce spotkań Polskiej Hokej Ligi nowotarżanie na własnym lodowisku pokonali w dobrym stylu 4:1 Ciarko PBS Bank Sanok i tym samym umocnili się – po dosyć niespodziewanej przegranej JKH Jastrzębie - na trzecim miejscu w tabeli.

 

Początek meczu należał do „Szarotek”. Nowotarżanie zdecydowanie częściej zagrażali bramce rywala i w 8 min przyszły pierwsze tego efekty. Składny kontratak pierwszej formacji gospodarzy sfinalizował skutecznym strzałem Jarosław Różański. Najtrudniejszy moment w pierwszej tercji miejscowi przeżywali między 17, a 19 min kiedy przyszło im bronić się w liczebnym osłabieniu. Wówczas kilkukrotnie mocno „zakotłowało” się pod bramką Ondreja Raszki, ale ten zwycięsko wychodził z pojedynków z zawodnikami z Sanoka. Podhalanie nie tylko skutecznie odparli ataki sanoczan, ale jeszcze w samej końcówce tej odsłony wyprowadzili kolejną skuteczną kontrę, po której na 2:0 podwyższył po akcji Patryka Wronki, Dariusz Gruszka.

Druga tercja wyrównana. Sytuacji z obu stron było sporo, ale gol padł tyko jeden. Zdobyli go przyjezdni, a konkretnie Kanadyjczyk Bryan Cameron, który w 27 min dołożył łopatkę kija do podania wzdłuż bramki Amerykanina Jareda Browna. A Podhale gdzieś zatraciło skuteczność z pierwszych 20 minut, nie potrafiąc znaleźć sposobu na Jasona Missiaena. Piętą „achillesową” gospodarzy były szczególnie okresy gry w liczebnych przewagach.

Niemoc strzelecką „Szarotek” przerwał wreszcie w 44 min Gruszka po kolejnej składnej akcji z Wronką. Od tego momentu już nowotarżanom grało się łatwiej. Co prawda sanoczanie jeszcze próbowali walczyć, ale w 53 min zostali skarceni kolejnym kontratakiem, po którym czwartego gola dla gospodarzy, a swojego drugiego w meczu zdobył Różański.

Mecz myślę pod znakiem naszej przewagi. I nasza wygrana jak najbardziej zasłużona. Oczywiście rywale też mieli sporo szans, ale my mieliśmy wsparcie w Ondreju. Grę ułatwiła nam też szybko strzelona bramka. Sanok musiał się bardziej „otworzyć” przez co nam łatwiej dochodziło się do sytuacji bramkowych – stwierdził autor dwóch bramek w meczu, Dariusz Gruszka.

To było dobre twarde spotkanie z obu stron. W pierwszej tercji tez mieliśmy sporo szans na gole, ale ich nie wykorzystaliśmy. W drugiej straciliśmy Dalhmana, który nabawił się kontuzji kolana. Do tego uderzony w twarz został Kostecki. Potem po niezrozumiałej dla mnie decyzji sędziego na 10 minut straciliśmy Camerona. Musieliśmy zmienić formacje, co dobrze na naszą grę nie wpłynęło. Dziś to nie był nasz dzień. Mimo porażki, jestem zadowolony z charakteru jaki pokazali w tym meczu z moi zawodnicy – ocenił trener Sanoka, Kari Rauhanen.

Z przebiegu całego meczu byliśmy lepszym zespołem. Wykorzystaliśmy swoje szanse. Taktycznie graliśmy bardzo dobrze, do tego po raz kolejny świetnie dysponowany był Raszka, który w trudnych momentach był dużą naszą podporą – podsumował drugi trener „Szarotek” Marek Rączka.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Ciarko PBS Bank Sanok 4:1 (2:0, 0:1, 2:0)
Bramki: 1:0 Różański (Zapała, Jokila) 8, 2:0 Gruszka (Wronka) 20, 2:1 Cameron (Brown) 27, 3:1 Gruszka (Wronka) 44, 4:1 Różański (Jokila) 53. Sędziował: Zbigniew Wolas z Oświęcimia. Kary: 10-32 min (w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Camerona i Browna). Widzów: 1500

Podhale: Raszka – Wojdyła, Haverinen, Różański, Zapała, Jokila – Tomasik, Sulka, Gruszka, McGregor, Wronka – Łabuz, Jaśkiewicz, Tapio, Daniel Kapica, Michalski oraz Wielkiewicz, Zarotyński, Olchawski.

Ciarko: Missiaen – Tarasuk, Sproule, Danton, Brown, Cameron – Roberts, Tuominen, Strzyżowski, Dahlman, Azari – Salija, Olearczyk, Biały, Kostecki, Śliwiński – Demkowicz, Bielec, Wilusz.

 

Ciarko PBS Bank STS Sanok

logo

W tej parze emocji nie brakuje. Wynik zmienny jak w kalejdoskopie FOTORELACJA

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 11, styczeń 2016 08:36

SANOK / Piąte spotkanie pomiędzy Sanokiem a Jastrzębiem w tym sezonie rozstrzygnęła jedna bramka. Tak jak w poprzednim meczu na Podkarpaciu wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Jastrzębianie już dwukrotnie prowadzili dwoma bramkami ale ostatecznie to hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok wygrali po dogrywce 6:5.

DSC 3942 Kopiowanie

Warto odnotować, że zwycięski gol w dogrywce dla gospodarzy był dla nich setną bramką zdobytą w tym sezonie.
 
Piątkowego spotkania do udanych nie zalicza Jason Missiaen, który na 14 strzałów przepuścił aż 5 goli i można mieć do niego pretensje do conajmniej trzech straconych bramek. Drugi to Rafał Ćwikła, który po starciu z Łukaszem Nalewajką już w pierwszej tercji ucierpiał. Jak się okazało po meczu, wstępna diagnoza to złamana żuchwa i czeka go prawdopodobnie operacja szczęki.
 
W tym sezonie wszystkie pięć meczów pomiędzy Sanokiem a Jastrzębiem były emocjonujące. W trzech z nich o końcowym rozstrzygnięciu miała zdecydować dogrywka bądź karne. 
 
W piątkowy wieczór hokeiści Jastrzębia aż czterokrotnie wychodzili na dwubramkowe prowadzenie i nie zdołali wywieść zwycięstwa z Sanoka. W pierwszej odsłonie goście zdobyli dwie bramki w ciągu 24 sekund Missiaena pokonał Stantien i Petron. Sanoczanie poprawili ten wynik w 54 minucie gdy w ciągu 12 sekund Cameron i Brown doprowadzili do wyrównania. W dogrywce na bramkę rywala ruszył Bryan Cameron i skompletował hat-tricka.
 
- Jeśli w tabeli nic się nie zmieni, to ta para będzie niezwykle wyrównana w play-offach i czeka nas wiele emocji a jak widać wynik w każdym meczu będzie się co chwile zmieniać - kręcili głową obaj jastrzębscy trenerzy.
 
- Cieszę się, że pokazaliśmy charakter i w końcówce doprowadziliśmy do remisu. Mecz mógł się podobać kibicom, bo przyniósł sporo emocji - dodał Tomasz Demkowicz, drugi trener gospodarzy. 
 
- Myślę, że był to niezły mecz, ale na pewno mogliśmy grać o wiele lepiej. Jesteśmy szczęśliwi ze zwycięstwa, ale myślimy ze stać nas na lepsza grę. To nasza wina, że gra i wynik był na styku. Należy się teraz skupić i pracować coraz lepiej każdego dnia nad sobą, nie ma powodu dla którego nie mielibyśmy wygrać mistrzostwa - mówił po meczu Steven Tarasuk.
 
Ciarko PBS Bank STS Sanok - JKH GKS Jastrzębie 6:5 d. (1:3, 2:1, 2:1, 1:0)
 
0:1 Patrik Stantien - Richard Bordowski, Leszek Laszkiewicz (07:35)
0:2 Juraj Petro - Michal Plichta, Martin Janáček (7:59)
1:2 Nathan Sliwinski (14:04)
1:3 Kamil Górny - Leszek Laszkiewicz, Juraj Petro (14:04, 5/4)
2:3 Bryan Cameron - Mike Danton, Steven Tarasuk (20:48, 5/4)
2:4 Grzegorz Rostkowski (32:22)
3:4 Toni Dahlman - Zsolt Azari, Marek Strzyżowski (35:16, 5/4)
3:5 Richard Bordowski - Leszek Laszkiewicz (41:27)
4:5 Bryan Cameron - Robert Kostecki, Kamil Olearczyk (54:23)
5:5 Jared Brown - Steven Tarasuk, Quinn Sproule (54:35)
6:5 Bryan Cameron - Quinn Sproule (60:38)
 
Sędziowali: Przemysław Kępa - Mateusz Niżnik, Robert Długi.
Minuty karne: 8 - 16
Strzały: 32-20 
Widzów: 1 800.
 
Ciarko PBS Bank STS Sanok: Missiaen (od 41:28 Skrabalak) - Tarasuk, Sproule; Cameron, Brown, Danton - Tuominen, Roberts; Azari, Dahlman, Strzyżowski - Olearczyk, Salija; Sliwinski, Kostecki, Ćwikła oraz Demkowicz, Biały, Wilusz, Bielec.
 

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny - Górny, Gimiński; Bordowski, Stantien, Laszkiewicz - Latál, Janáček; Plichta, Petro, Danieluk - Bigos, Pastryk; Stasiewicz, Ł. Nalewajka, R. Nalewajka oraz Vrána, Matusik, Jaworski, Rostkowski.

 

źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

 

 

Zwycięstwo Comarch Cracovii po rzutach karnych

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 04, styczeń 2016 10:16
KRAKÓW / SANOK / Sporo emocji dostarczyło spotkanie Comarch Cracovii z Ciarko PBS Bank STS Sanok. Mecz obfitował w sporą liczbę sytuacji oraz ostrych spięć i rozstrzygnął się dopiero po rzutach karnych. Ostatecznie krakowianie zwyciężyli 4:3, a o wygranej przesądził udany najazd Patrika Svitany.
logo

W drużynie gospodarzy zadebiutowali Artiom Bożko oraz Paweł Kuczewicz. O sporym pechu może mówić zwłaszcza ten drugi, gdyż na trzy minuty przed końcem spotkania, znalazł się sam na sam przed bramkarzem Sanoka Mateuszem Skrabalakiem, jednak jego strzał nie znalazł drogi do siatki. Opiekun krakowian był jednak zadowolony z ich debiutu. - Uważam, że sprawdzili się w naszej drużynie. Po długiej podróży odbyli raptem jeden trening i od razu zagrali mecz. Muszą się zgrać z drużyną oraz poznać naszą taktykę. Wtedy ich gra powinna wyglądać jeszcze lepiej - ocenił trener Cracovii Rudolf Roháček.

Wynik otworzył Marek Strzyżowski, który w 12. min wykorzystał zamieszanie pod bramką Rafała Radziszewskiego i strzałem z bekhendu umieścił krążek w bramce gospodarzy. Na pięć sekund do końca pierwszej odsłony miała miejsce niecodzienna sytuacja: Do boksu zjechał bramkarz Comarch Cracovii, a jego miejsce między słupkami zajął Robert Kowalówka. Rezerwowy golkiper miejscowych zagrał jednak tylko przez 5 sekund, bowiem w następnej odsłonie ponownie na lód wyjechał Radziszewski. - Chcieliśmy, by choć przez chwilę Kowalówka pojawił się na lodzie, dzięki czemu mamy spokój - stwierdził Roháček. 

Cztery minuty po wznowieniu gry w drugiej tercji było już 2:0 dla przyjezdnych. Toni Dahlman otrzymał dobre podanie od Mike'a Dantona i w sytuacji sam na sam wytrzymał próbę nerwów. Niespełna minutę później krakowianie zdobyli jednak kontaktowego gola. Po błędzie sanockiej defensywy trafienie zaliczył Damian Kapica, który ruszył z kontrą 2 na 1. Kolejny gol dla gospodarzy padł w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Maciej Urbanowicz strzelił między nogami Skrabalaka, krążek przekroczył linię bramkową, jednak wcześniej sędzia Tomasz Heltman użył gwizdka. W tej sytuacji ciężko było o ocenę, czy krążek zdołał wpaść do bramki przed gwizdkiem i arbiter zdecydował się na analizę wideo, po czym uznał gola i na tablicy świetlnej znów był remis.

W 52. minucie do siatki trafił jeszcze Quinn Sproule, a po chwili wyrównał Maciej Urbanowicz i wynikiem 3:3 zakończyło się regulaminowe sześćdziesiąt minut spotkania. W dogrywce również nie brakowało emocji. W drugiej minucie doliczonego czasu gry w dogodnej sytuacji znalazł się Jared Brown, jednak został zahaczony przez Petra Novajovsky'ego i sędziowie odgwizdali rzut karny. Do krążka podjechał sam poszkodowany, ale nie był w stanie pokonać golkipera "Pasów". 

Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były więc rzuty karne. W drużynie gości zrehabilitował się Brown, który tym razem znalazł sposób na Radziszewskiego, a w ekipie Cracovii swoje próby wykorzystali Urbanowicz i Svitana, którego najazd zadecydował o zwycięstwie gospodarzy.

- Był to trudny mecz. Gra nam się nie kleiła, mimo że graliśmy kombinacyjnie. Brakowało nam jednak szybkości. Nie jest sztuką zwyciężyć, gdy wszystko wychodzi. Dziękuję całej drużynie, a zwłaszcza Rafałowi Radziszewskiemu- ocenił spotkanie Rudolf Roháček.

Comarch Cracovia - Ciarko PBS Bank STS Sanok 4:3 k. (0:1, 1:1, 2:1, d. 0:0, k. 2:1)
0:1 Marek Strzyżowski - Samuel Roberts, Robert Kostecki (11:32), 

0:2 Toni Dahlman - Mike Danton (23:53),
1:2 Damian Kapica (24:39), 
2:2 Maciej Urbanowicz - Damian Słaboń (49:13),
2:3 Quinn Sproule - Bryan Cameron, Mike Danton (51:52, 5/4),
3:3 Maciej Urbanowicz - Damian Kapica, Patryk Wajda (52:07),
4:3 Patrik Svitana (decydujący rzut karny).

Sędziowali: Tomasz Heltman (główny) - Maciej Byczkowski, Paweł Kosidło (liniowi).
Minuty karne:
 16 - 22

Widzów: 1100

Comarch Cracovia: Radziszewski (od 19:55 do 20:00 Kowalówka) - Rompkowski, Grman; Svitana, Dziubiński (2), Šinágl (2) - Novajovský (4), Noworyta; Urbanowicz, Słaboń, Kapica - Wajda, Kruczek (2); Drzewiecki (4), Pasiut, Guzik - Dutka, Dąbkowski; Bożko, Kuczewicz (2), Domogała
Trener: Rudolf Roháček

Ciarko PBS Bank STS Sanok: Skrabalak (Hućko n/g) - Tarasiuk (4), Sproule (4); Danton (2), Brown, Cameron (2) - Roberts (2), Tuominen; Strzyżowski (2), Dahlman (2), Azari - Salija, Olearczyk; Ćwikła (4), Kostecki, Sliwinski - Rąpała, Bielec, Wilusz, Biały
Trener: Kari Rauhanen

 

ŹRÓDŁO: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Mistrz Polski przegrywa po karnych

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 28, grudzień 2015 11:45

Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok po raz pierwszy w tym sezonie wygrali serię rzutów karnych. Wcześniej czterokrotnie ta sztuka się im nie udała. We wtorkowym meczu w festiwalu niewykorzystanych okazji sanoczanie okazali się lepsi od GKS Tychy pokonując mistrza Polski 2:1. W trzeciej tercji na lód poleciały pluszaki w ramach akcji Teddy Bear Toss.

84dacdf2250733eb9173ff8cae89ddf5

Powiedzieli po meczu:
 
Kari Rauhanen (trener Ciarko PBS Bank): To było świąteczne show dla kibiców. Mecz na bardzo wysokim poziomie, szybki hokej, dobra gra w defensywie i ofensywie. Cieszy zwycięstwo w karnych z zespołem z czołówki tabeli. Teraz będziemy mieli trochę przerwy, później czas do przygotowania i dostosowania nowych zawodników do drużyny. 19 lutego będziemy gotowi do startu w play-offach.
 
Krzysztof Majkowski (II trener GKS Tychy): Było to ciężkie spotkanie, ale podkreślić trzeba, że Sanok miał sporo klarownych okazji do zdobycia bramek w regulaminowym czasie gry. Przerwa ligowa na pewno się nam przydała, chociaż z drugiej strony nie byliśmy we właściwym rytmie meczowym. Zdobyliśmy jeden punkt, ale pozostaje niedosyt gdyż przyjechaliśmy po pełną pulę. W Sanoku nastąpiło sporo zmian, więc te mecze są coraz bardziej wyrównane.

 

Ciarko PBS Bank STS Sanok - GKS Tychy 2:1 po rzutach karnych (0:1, 0:0, 1:0 - 0:0) karne 1:0.
 
0:1 Bartosz Ciura - Jakub Witecki, Radosław Galant (9:40, 5/4)
1:1 Bryan Cameron - Jared Brown, Quinn Sproule (45:09)
2:1 Bryan Cameron (decydujący rzut karny)
 
Sędziowali: Zbigniew Wolas - Wiktor Zień, Piotr Madeksza.
Minuty karne: 6 - 6
Strzały: 31 - 39
Widzów: 2000
 
Ciarko PBS Bank: Missiaen - Tarasuk, Sproule (2); Cameron (2), Brown, Danton - Roberts, Tuominen; Azari, Dahlman, Strzyżowski (2) - Salija, Olearczyk; Sliwinski, Kostecki, Biały - Rąpała, Skokan; Bielec, Wilusz, Naparło.
 

GKS Tychy: Zigardy - Kolarz (2), Ciura, Bagiński, Galant, Witecki - Pociecha, Sokół; Kolusz, Kalinowski, Łopuski - Bryk (2); Kogut, Komorski, Vitek - Jeziorski, Kartoszkin (2), Majoch.

 

źródło: Ciarko PBS Bank STS Sanok

Sanoccy hokeiści przegrywają z JKH GKS Jastrzębie 5:6

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 23, listopad 2015 09:00

SANOK / Porażką Ciarko PBS Bank zakończył się niedzielny mecz hokejowy z JKH GKS Jastrzębie. Sanoccy hokeiści przegrali 5:6 (3:1, 2:0, 0:4, d. 0:0, k. 0:2).

DSC 2887 Kopiowanie 

Opis spotkania

- Będziemy mieli rzuty karne. 
- 65 min. - Kulas mógł przesądzić o wygranej ale huknął nad bramką. 
- 64 min. - Zamieszanie pod bramką Skrabalaka, ale bez strzału. 
- 63 min. - Kulas z bulika a wysoko nad siebie podbija Skrabalak. 
- 61 min. - Kostecki z bliska, prosto w bramkarza. 

- Będziemy mieli dogrywkę. Kibice nie mogą uwierzyć jak można stracić taką przewagę bramkową. 
- 60 min. - GOL! 5-5! Lukacik bombą z niebieskiej daje wyrównanie. 
- 59 min. - Danton minimalnie obok pustej bramki. 45 sekund do końca. 
- 59 min. - 1:10 do końca, bramkarz JKH zjeżdża. Wznowienie w tercji Sanoka. 
- 58 min. - Strzał Dantona łapie i od razu puszcza do kontry swoich zawodników Tomljenowic. 
- 57 min. - Sanoczanie już tylko się bronią. 
- 56 min. - Strzał Gimińskiego obok bramki. 
- 55 min. - Jastrzębie poczuło krew, podanie pod bramkę, ale nie trafia w gumę Bordowski. 
- 54 min. - GOL! 5-4! Kontaktowa bramka i będą emocje do końca. Łukasz Nalewajka otrzymał przed bramkę podanie od Petro i z bliska wpakował gumę do bramki. 
- 53 min. - Uderzenie Laszkiewicza po wjechaniu w tercje przeciwnika odbija Skrabalak. 
- 52 min. - Roberts objechał bramkę, ale jego strzał zatrzymuje Tomljenowic. 
- 51 min. - GOL! 5-3! Górny lekkim strzałem trafia obok słupka bramki Skrabalaka. 
- 50 min. - Strzyżowski zaatakował rywala pod ich bramką za co otrzymał 2+10. 
- 49 min. - Jastrzębie ruszyło do ataku, ale tym razem Skrabalak nie dał się zaskoczyć. 
- 48 min. - GOL! 5-2 z daleka spod bandy uderzył Gimiński zaskakując Skrabalaka. 
- 46 min. - Biały do Ćwikły ale ten z bliska w bramkarza. 
- 45 min. - Z niebieskiej Lukacik, efektownie do raka chwyta gumę Skrabalak. 
- 43 min. - Strzał R. Nalewajki odbija Skrabalak. 

- Koniec II tercji. 
- 40 min. - Strzał Białego łapie spokojnie Tomljenowic. 
- 37 min. - Strzyżowski prosto w bramkarza. 
- 36 min. - Skrabalak nie daje się zaskoczyć po akcji gości. 
- 35 min. - GOL! 5-1! Danton wypuścił Sliwinskiego a ten w sytuacji sam na sam wymanewrował bramkarza i strzałem po lodzie wpakował do bramki. 
- 33 min. - Nalewajka szarżował na bramkę Skrabalaka ale wysoki krążek podał sobie ręką na kija lecz zabrakło miejsca pod bramką STSu. 
- 32 min. - Strzał Strzyżowskiego odbija bramkarz JKH. 
- 31 min. - Strzał Białego i Robertsa odbija Tomljenowic. 
- 30 min. - Świerski miał doskonałą okazję, dostał podanie pod bramkę ale w ostatniej chwili krążek odbił Skrabalak. 
- 29 min. - Czas dla drużny z Jastrzębia. 
- 28 min. - Biały pod bramkę, odbija Tomljenowic. 
- 25 min. - Rąpała mocno w bandę wbił Kulasa. 
- 22 min. - GOL! 4-1! Ćwikłą do Białego a ten uderzył pod poprzeczkę bramki Tomljenowica. 
- 22 min. - Naparło pod bramkę, mrozi gumę Tomljenowic. 
- 21 min. - Uderzenie Górnego zatrzymuje Skrabalak. 
- Za Zabolotnego wchodzi Tomljenowic. 

- Koniec I tercji. 
- 20 min. - Laszkiewicza uderzył nad bramką. 
- 19 min. - GOL! 3-1! Roberts wypatrzył nadjeżdżającego pod bramką Kosteckiego, ten minął bramkarza i wpakował gumę do bramki. 
- 17 min. - Danieluk uderza w bark Skrabalaka. 
- 16 min. - Obstrzeliwanie bramki Skrabalaka ale cztery strzały zablokowane i obok bramki. 
- 14 min. - Strzyżowski pod bramkę, ale krążek trafił w Kosteckiego. 
- 12 min. - GOL! 2-1! Podanie pod bramkę i Danieluk niepilnowany pakuje gumę nad Skrabalakiem. 
- 12 min. - GOL! 2-0! Kostecki w okienko! Krążek uderzony z bulika wpada po ramieniu pod poprzeczkę. 
- 11 min. - GOL! 1-0! Z niebieskiej uderzył Sproule lot krążka przed bramkarzem zmienił Ćwikłą zaskakując Zabolotnego. 
- 11 min. - Ćwikła od razu po wygranym buliku, po łapaczce krążek wychodzi nad bramkę. 
- 9 min. - Kulas pod bramką zablokowany przez Kosteckiego. 
- 8 min. - Bordowski zza bulika obok bramki. 
- 7 min. - Strzyżowski uderzył z nadgarstka nad poprzeczką. 
- 6 min. - Roberts z niebieskiej, odbija Zabolotny. 
- 5 min. - Dużo walki przy bandach, bez groźnych sytuacji pod bramką. 

Bramki

Wynik

Czas

Strzelec

Asysta

Asysta

INFO

Tercja1

1 : 0

10:57

Rafał Ćwikła

Quinn Sproule

Mike Danton

 

2 : 0

12:08

Robert Kostecki

Joni Tuominen

Marek Strzyżowski

 

3 : 1

18:48

Robert Kostecki

Samuel Roberts

   

Tercja2

4 : 1

22:00

Marcin Biały

Rafał Ćwikła

Samuel Roberts

 

5 : 1

35:32

Nathan Sliwinski

Mike Danton

Mateusz Wilusz

 

PP - Power Play , SH - Short Handed , EN - Empty Net, PS - Penalty Shoot

Kary

Czas

Zawodnik

Kara

--

Tercja1

15:59

Mateusz Wilusz

Nadmierna ostrość w grze

2 min

Tercja3

49:20

Marek Strzyżowski

Atak w okolice głowy lub szyi

2 min

49:20

Marek Strzyżowski

Niesportowe zachowanie

10 min

50:41

Quinn Sproule

Nadmierna ostrość w grze

2 min

Sędziowie główni

  • Pyrskała Patryk
  • --

Sędziowie liniowi

    • Bucki Mateusz
    • Kosidło Paweł

Pewne zwycięstwo Cracovii w Sanoku FOTO

Category: Hokej
Utworzone: poniedziałek, 28, wrzesień 2015 10:38

Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok przegrali z dobrze grającą Comarch Cracovią 1:4. Pasy bez skrupułów wykorzystały błędy bramkarza i defensywy gospodarzy. Sanoczanie mieli problemy z sytuacjami pod bramką pewnie broniącego Rafała Radziszewskiego.

DSC 1015

Przed meczem władze sanockiego klubu złożyły podziękowania dla Wojciech Milana, Macieja Mermera i Michała Radwańskiego, wieloletnich zawodników sanockiej drużyny, którzy zakończyli niedawno kariery. 
 
Od pierwszych minut do ataku ruszyli goście, którzy kilka razy stwarzali groźne sytuacje pod bramką sanoczan.  W 10 minucie padły pierwsze bramki gdy hokeiści Comarch Cracovii w niespełna minutę dwukrotnie pokonali Joniego Puurulę. Fiński bramkarz nie popisał się przy obu uderzeniach. Najpierw Grzegorz Pasiut zaskoczył golkipera Sanoka z ostrego kąta, a następnie Patrik Svitana z nadgarstka podwyższył wynik. Na domiar złego dla sanockiej drużyny Joni Puurula przy interwencji w 12 minucie doznał kontuzji barku, która prawdopodobnie wykluczy go z gry na kilka tygodni. 
 
- Musiałem rzucić się przez całe pole bramkowe, bo tam bez opieki pozostawiony został jeden z zawodników rywali, do którego adresowany był krążek - opisuje sytuację Joni Puurula. - Myślę, że nie wyszło to tak, jak zaplanowałem. Nie jestem do końca pewny tego, co się stało. Ale wtedy wypadł mi bark - dodał fiński golkiper.
 
Trzeciego gola "Pasy" zdobyły w 16 minucie gdy w przewadze Petr Sinagl wjechał przed bramkę i bez kłopotu wpakował gumę do siatki. Czeski napastnik ostemplował jeszcze w tej odsłonie poprzeczkę.
 
- Uważam, że zdecydowała pierwsza tercja w tym meczu. Zagraliśmy najlepszy hokej do czasu gdy zdobywaliśmy bramki - podkreślił po meczu Rudolf Rohacek, trener gości.
 
W drugiej tercji padła tylko jedna bramka gdy w przewadze gola zdobyli krakowianie. Fatalny błąd na niebieskiej popełnił Joni Tuominen a przejmujący krążek Krystian Dziubiński nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Mateuszem Skrabalakiem, który po kontuzji fińskiego bramkarza bronił bardzo pewnie. Pomogło mu też szczęście gdy pod koniec tercji Damian Słaboń trafił w słupek.
 
- Pierwsza tercja ustawiła mecz, na takim poziomie ciężko wrócić rywalowi do gry - powiedział Krystian Dziubiński strzelec gola na 4-0.
 
Sanoczanie przez cały mecz bili głową w mur, nie potrafili w przewadze skonstruować skutecznej akcji a gdy się udało to na posterunku był Rafał Radziszewski. Dopiero na sześć minut przed końcem spotkania Travis Ouellete klęcząc pokonał bramkarza Comarch Cracovii gdy gospodarze grali w podwójnej przewadze.
 
- Gratulacje dla Comarch Cracovii. Szybko stracone dwie bramki w połowie pierwszej tercji i trzecia po kontrowersyjnych karach dla naszych zawodników ustawiły mecz. Mamy nowych zawodników, dlatego musiałem pozmieniać formacje. Mam nadzieje, że z meczu na mecz będzie to wyglądało lepiej gdy drużyna się zgra ze sobą - mówił po meczu Kari Rauhanen, trener Ciarko PBS Bank.
 
Nie byłby sobą sędzia Maciej Pachucki, który najpierw seriami karał zawodników gospodarzy by później "zrewanżować" się odsyłając zawodników gości. Obie drużyny miały po meczu do niego pretensje. - Nie wypowiadam się na temat sędziów, za dużo kar już za to zapłaciłem - krótko skwitował Rudolf Rohacek, trener Comarch Cracovii.
 
 
Ciarko PBS Bank STS Sanok - Comarch Cracovia 1:4 (0:3, 0:1, 1:0)
0:1 Grzegorz Pasiut - Maciej Urbanowicz (9:14)
0:2 Patrik Svitana - Erik Spady (10:09)
0:3 Petr Sinagl - Krystian Dziubiński - Patrik Svitana (16:08, 5/4)
0:4 Krystian Dziubiński (32:43, 4/5)
1:4 Travis Ouellette - Toni Dahlman - Joni Tuominen (54:24, 5/3)
 
Sędziowali: Maciej Pachucki - Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński
Minuty karne: 14 - 22 min.
Strzały: 33 - 23
Widzów:  2 200
 
Ciarko PBS Bank: Puurula (12:57 Skrabalak) - Roberts (4), Olander (2); Danton, Breault (4), Biały - Sproule (2), Tuominen; Sliwinski, Ouellete (2), Dahlman - Rąpała, Demkowicz; Strzyżowski, Ćwikła, Kostecki - Olearczyk; Naparło, Wilusz, Bielec.
 

Comarch Cracovia: Radziszewski - Rompkowski (4), Spady; Sinagl (2), Dziubiński, Svitana - Maciejewski (2), Wajda; Guzik, Pasiut (2), Urbanowicz (2) - Noworyta (4), Kruczek (2); Kapica, Słaboń, Drzewiecki (2) - Paczkowski; Domogała, Wróbel, Kisielewski.

 

Ciarko PBS Bank STS Sanok

 

 

Wysoka porażka hokeistów Ciarko PBS Bank STS Sanok

Category: Hokej
Utworzone: środa, 02, wrzesień 2015 11:16

SANOK / Hokeiści Ciarko PBS Bank STS Sanok odnieśli czwartą sparingowa porażkę przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem PHL. Sanoczanie we wtorek sromotnie przegrali z pierwszoligowcem ze Słowacji HC 46 Bemaco Bardejów 9:3.

aidadefault1

Goście do meczu przystąpili bez chorego Marka Strzyżowskiego i kontuzjowanego Jere Olandera. W pierwszej odsłonie sanoczanie prowadzili wyrównany bój ze słowacką drużyną jednak dwa niewymuszone błędy przyniosły gospodarzom gole. Druga bramka padła z rzutu karnego, który poprzedził ponad 10 minutową przerwą spowodowaną kontuzją słowackiego zawodnika i długą konsultacją sędziów ze sztabem medycznym. Do szatni został odesłany Kamil Olearczyk, który wytrącił z równowagi przeciwnika a ten wpadł w bandę. Wszyscy udali się do szatni i niecałe 6 minut pierwszej tercji zostało rozegrane po przerwie.
 
Na początku drugiej odsłony gospodarze podwyższyli prowadzenie, ale sanoczanie odpowiedzieli dwa razy i to grając w liczebnym osłabieniu. Za sprawą Mike Dantona i Travisa Ouellette. Wyrównać powinien Nathan Sliwinski ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. Ta sytuacja od razu się zemściła bo po kontrze Bardejów zdobył czwartą bramkę. Sanoczanie całkiem się już pogubili i przy nie najlepszej postawie Puuruli schodzili do szatni z bagażem siedmiu bramek. 
 
W trzeciej tercji trener przeprowadził roszady w formacjach, ale tylko nieskuteczność Słowaków uchroniła sanoczan przed dwucyfrówką. Trzeciego gola w podwójnej przewadze zdobył Benjamin Breault.
 
- To było bardzo złe spotkanie w naszym wykonaniu, szczególnie w defensywie. Mamy w tej chwili braki w tej formacji. Przyleciał już nowy obrońca i jak wróci po kontuzji Olander wierzę, że będzie lepiej - ocenia spotkanie Kari Rauhanen, trener Ciarko PBS Bank STS Sanok.
 
- Zrobiliśmy za dużo indywidualnych błędów, sprawiło to że nasi bramkarze też wyglądali źle. Nie jest ich winą, gdy przeciwnik może dobijać trzykrotnie. Mam nadzieje, że to zmotywuje nas do większej pracy na treningach i wszyscy wyciągną wnioski z tej lekcji. Nie tylko obrońcy, ale również brakowało pracy napastników w destrukcji i gdy przeciwnik posiadał krążek -podsumował Rauhanen.
 
HC 46 Bemaco Bardejów - Ciarko PBS Bank STS Sanok 9:3 (2:0, 5:2 2:1)
 
Bramki dla Sanoka: Danton, Ouellette, Breault.
 
STS: Puurula (od 40 min. Skrabalak) - Touminen, Lipsbergs; Sliwinski, Ouellette, Kostecki - Rąpała, Demkowicz; Danton, Breault, Biały - Skokan, Olearczyk; Wilusz, Ćwikła, Naparło - Siuty, Bielec.
 
źródło: KH Sanok
Pogoda Sanok z serwisu

1

Promowane firmy

 

Nasz Sanok

herbSanok –to miasto położone w południowo-wschodniej części województwa Podkarpackiego, u zbiegu dróg wiodących z Przemyśla, Rzeszowa i Krosna w głąb Bieszczadów.... więcej

punktMapa Sanoka
punktHistoria Sanoka
punktWYDARZENIA
punktUrząd Miasta i Gminy
punktStarostwo powiatowe
punktStraż Miejska
punktPolicja
punktPaństwowa Straż Pożarna
punktUrzędy Pocztowe
punktSzkoły
punktPrzedszkola i żłobki
punktSzpitale
punktStowarzyszenia
punktKościoły

Informator

ikonka_5Zbiór przydatnych informacji, które pomogą w życiu codziennym.

Przydatne informacje:

punktUrzędy
punktBanki
punktBankomaty
punktTaxi
punktKino
punktDyskoteki
punktApteki
punktRozkład jazdy

punktRestauracje
punktCzynne po 22
punktPizza na telefon
punktJedzenie na telefon
punktKwiaciarnie
punktNoclegi
punktFirmy
punktOgłoszenia

Ciekawe miejsca

ikonka_6Sanok to miasto położone w południowo-wschodniej części województwa Podkarpackiego, u zbiegu dróg.... więcej

punktCiekawe miejsca
punktWarto zobaczyć

punktZabytki Sanoka
punktMuzea Sanoka

Komunikacja

ikonka_7Sanok to miasto położone w południowo-wschodniej części województwa Podkarpackiego, u zbiegu dróg.... więcej

punktMKS Sanok
punktPKP Sanok

punktPKS Sanok
punktPrywatni


Ostatnie komentarze